Zazwyczaj powstaje temat a potem szukam do niego najlepszej oprawy.
Tym razem wyszło odwrotnie: zaczęłam od ramki. Wycinanie zajęło mi sporo czasu i energii - tak na oko jeden mecz w trakcie MŚ, no może trochę więcej...
Pod koniec machania nożyczkami przyszło mi do głowy żeby zrobić użytek z wycinanych ozdobnymi dziurkaczami drobnych kwiatuszków i tak powstała niniejsza kartka.
Dodałam jeszcze dwa quillingowe zakrętasy a środki kwiatków wypełniłam korzystając z pudru do embossingu na gorąco.
Przy okazji - gdyby ktoś chciał skorzystać z tego pomysłu, zalecam użycie nagrzewnicy przed przyklejeniem kwiatka do kalki, bo kalka jest wrażliwa na podwyższona temperaturę. Może sprawić niemiłą niespodziankę w postaci odkształcenia i praca pójdzie na marne.
Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńPiękna karteczka:) A pomysł z qulingowymi dodatkami rewelacyjny!!! Wszystko pięknie ze sobą pasuje, karteczka jest bardzo elegancka :)
OdpowiedzUsuńGorgeous!!
OdpowiedzUsuńCudo,cudo,cudo!
OdpowiedzUsuńPiękna kartka. W tej bieli i elegancji tkwi jej wielki urok.
OdpowiedzUsuń