środa, 10 maja 2017

Kuszenie wiosny

Co za pogoda!
Koniec ubiegłego tygodnia zapowiadał wreszcie dawno wyczekiwane ciepło, a wczoraj za oknem prawdziwa śnieżna zadymka. Dzisiaj z kolei najpierw słońce i zaraz znowu poprószyło białymi drobinkami.

W mojej nowej kartce pojawiły się motyle - zwiastuny wiosny.
Ale wszystko jest na biało, żeby pasowało do kaprysów aury





sobota, 15 kwietnia 2017

Wielkanoc


Tę kartkę dedykuję wszystkim moim Obserwatorkom i Komentatorkom 
z najlepszymi życzeniami szczęśliwych i radosnych Świąt



czwartek, 6 kwietnia 2017

O kartce ślubnej


Stanęło przede mną poważne zadanie: kartka dla nowożeńców.
Pierwsza myśl - oczywiście kalka. A zaraz za nią druga myśl - ale dlaczego kalka??
Ja tu teraz rozwinę skrzydła i będzie na bogato, kolorowo, piętrowo i zachwycająco. Wyciągnęłam co tam miałam,kolorowe kartony i papiery, paski do quillingu, nasypałam wiórków, koralików i dźetów, kwiatków i wstążeczek.
Teraz muzo szalej!
Cisza.
A ja siedzę i czekam. Patrzę na te wszystkie dobra i czekam na pomysł.
I nic.
Miałyście tak kiedyś? Okropne uczucie.
Kolejne próby złożenia  stosownej do okoliczności całości jakoś do mnie nie przemawiały. Oj, nie lubię, nie lubię, jak mi się moja robota nie podoba.
 Drugiego wieczoru coś jednak powstało. W stosunku do planów to praca, można powiedzieć, minimalistyczna  





*  *  *

Witam z radością w moich skromnych progach nową obserwatorkę: Halinę Rozynek


wtorek, 4 kwietnia 2017

Wielkanocny ciąg dalszy

Już za chwilę pora wkładać kartki do kopert i wysyłać - do świąt coraz bliżej a poczta pewnie znów dostanie zadyszki ☺  



piątek, 31 marca 2017

Wiosenna zieleń

Za oknem ciągle szaro.
Po wczorajszym deszczu jakaś trawka nieśmiało zaczyna rosnąć, ale drzewa i krzaki wcale nie mają zamiaru buchać zielenią. O kwiatkach to nawet szkoda gadać.
Może ta kartka odczaruje przyrodę?...



piątek, 24 marca 2017

Rustykalnie

Pierwsza dekada marca minęła prawie zupełnie bez komputera i poza domem.
Potem walczyłam z jakimś paskudnym wirusem - katar, bolące gardło i całkowity brak chęci do wszystkiego. Okropnie nie lubię chorować i - odpukać! - przytrafia mi się to rzadko: średnio raz do roku. 
Na szczęście już jest dobrze, więc i spojrzenie na świat stało się bardziej optymistyczne.

Dzisiejsze kartki są bardzo proste i nawiązują odrobinę do motywów ludowych




Dla urozmaicenia użyłam perełek w płynie i kolorowych wiórków z techniki flower soft, które całkiem ładnie udają wiosenną łąkę.



środa, 22 lutego 2017

Pierwsze jajo


No i pewnie już zgadłyście, że wpadłam w tematykę wielkanocną. 
Znowu ze znacznym wyprzedzeniem, bo jeszcze trwa karnawał a ja przecież planowałam zrobienie maski. 
Zbieram więc pomysły świąteczne i chyba w tym roku motywem przewodnim będą pisanki.  




poniedziałek, 13 lutego 2017

Ponury króliczek

Jakiś czas temu kupiłam sobie tzw. pistolet do klejenia na gorąco. Całkiem niedawno  - buszując w sieci - natrafiłam na Pom Pom Craft, czyli co można zrobić z włóczkowych pomponów.
Naturalnym skrzyżowaniem tych dwóch wydarzeń jest próba  samodzielnego wykorzystania nabytej wiedzy oraz narzędzia.
Efektem skrzyżowania - poniższa praca.


Dlaczego "ponury"?
Aktywność twórcza dopada mnie często wieczorem i najchętniej w niedzielę. Jedyna włóczka jaka z dawnych czasów uchowała się w domu ma dość mało króliczkowe kolory.

PS. Z kolejnego pompona wystrzygłam koci pyszczek:




środa, 1 lutego 2017

Kartka - pocieszanka

Moje młodsza córka obchodzi za kilka dni urodziny i martwi się, że już jest "taka stara" . No owszem, dorosła i od ponad dwóch lat dzielnie matkuje naszemu wnuczkowi, ale żeby zaraz stara?...   
No to zrobiłam jej taką okolicznościową karteczkę


z bukietem w środku:


Przy okazji zadebiutowałam w technice "pop-up", bo nigdy wcześniej nie próbowałam takiej składanki.
Mam nadzieję, że się spodoba.


piątek, 20 stycznia 2017

Wachlarz pierwszy (2017)


Tak jak obiecałam ( i bardzo chcę spełnić pokładane we mnie nadzieje) - prezentuję wachlarz:


Zrobiłam go z kalki 150g, do malowania motywów użyłam pintury "Pergamano". Jej wielką zaletą jest konsystencja zbliżona do lakieru, więc nie powoduje marszczenia i falowania kalki. Sam motyw zaczerpnęłam z pięknej ceramiki wyrabianej w rosyjskiej miejscowości Gżel (Gzhel).   
Chwościk uplotłam z nici.

Teraz nabrałam apetytu na karnawałową maskę



niedziela, 8 stycznia 2017

Przygotowania do karnawału

Serdecznie witam wszystkich w nowym, mroźnym roku; mam nadzieję, że będzie dobry i spokojny.

Po świątecznym miłym zamieszaniu jest czas na chwilę odpoczynku. 
Może na nowe robótkowe plany? 
Albo już na realizację przyrzeczeń i postanowień?
Ja zaczynam od urzeczywistnienia marzenia o kolejnym wachlarzu, czyli - karnawałowo.
Dziś tylko zdjęcie robocze. Więcej opowiem, gdy praca będzie gotowa.