czwartek, 14 lutego 2013

Na słodko

To nie będzie wpis kulinarny :).
Słodki miał być mój nowy filcowany kotek, ale chyba coś poszło nie tak:






Miłego dnia!


17 komentarzy:

  1. Widzę, że został należycie uhonorowany. Zasługuje, bo śliczny jest :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny słodziak ! :) Mnie zauroczył ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różowy kolor zmusił mnie do wzmożonej pracy nad wyrazem mordki :)

      Usuń
  3. Oj zachwycił mnie koteczek:)Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że coś w nim jest :)

      Usuń
  4. Jak to nie poszło? Przecież on jest słodki!!!
    Miłych Walentynek:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uroda i owszem, ale z charakteru...
      :))

      Usuń
  5. Jaki cudny, ależ się musiałaś nadziabać. Jest tak dokładnie ufilcowany. Mistrzostwo i ta ,,dupka":)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziabanie jest nieodzowne, ale czasem nawet nie patrzę na robotę; chyba się już troszkę wprawiłam :)

      Usuń
    2. I, oczywiście, witam Cię serdecznie w mojej blogowej chałupce :)

      Usuń
  6. Wyszedl przesliczny :) Slodziak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam nieskromnie, że i mnie wydaje się dość udany; ale nie było łatwo.

      Usuń
  7. Asiu wyszło super!!!!Jest przesłodki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę się ostatnio doszkoliłam, zmieniłam sposób przygotowania wełny do filcowania i chyba lepiej wychodzi.

      Usuń

Każdy komentarz to dla mnie przyjemność i motywacja.