wtorek, 15 lipca 2014

Papuga


Jak szaleją upały, to trzymam się z daleka od kalki, bo ta bestia łapie każdą wilgoć i zaraz zostają jakieś ciapki od paluszków, chociaż osłaniam ją starannie papierowymi chusteczkami :(

Zrobiłam ostatnio tylko ten jeden "tropikalny" drobiazg:




czwartek, 10 lipca 2014

O robótkach zapomnianych

Czy ja już o tym wspominałam, że moja przygoda z rękodziełem zaczęła się od krzyżykowania?
Tak właśnie było - zapatrzyłam się na jakieś piękne haftowane obrazki i pomyślałam: dlaczego nie ja? Poszukałam, poszperałam, zgłębiłam wiedzę na temat muliny, "rozdzielczości" kanwy... i do dzieła.   
Wszystko to działo się prawie dziesięć lat temu. To i owo udało mi się zrobić, coś tam poszło w ludzi, ale w pudle ciągle leżą trzy największe wyrzuty sumienia.

Pierwszy - bo do skończenia zostało zaledwie kilkanaście krzyżyków:


Drugi - bo ten portret (jako jeden z niewielu) tak bardzo mi się podobał:


Trzeci - bo tygrys to mój absolutnie ukochany rodzaj kota:


I co? 
Może warto o nich cieplej pomyśleć? 

wtorek, 1 lipca 2014

Mundek

Zdrobnienie wcale nie od Edmunda, ale od Mundialu :))


Łatwiej mi się filcuje podczas oglądania niż robi bardziej skomplikowane rzeczy, ale niedługo oglądanie się skończy i przysiądę do kalki.

I jeszcze raz ostatni quillingowy obrazek: w dalszym planie, ale za to ostatecznie "odziany" /w formacie A4/ tylko bez szkła, bo okropnie odbija światło

 

wtorek, 24 czerwca 2014

Niedźwiadek

Kupiłam dawno temu trochę szarej czesanki, ale nie byłam nią zachwycona, ponieważ okazała się trochę zbyt szorstka.
I tak sobie leżała aż pożałowałam jej na karmę dla moli :) i zrobiłam miśka.



niedziela, 22 czerwca 2014

Nowe papierki

Pojawiły się w domu nowe papierki do quillingu, więc musiałam coś ukręcić - wielokolorowo:




sobota, 7 czerwca 2014

Dalie

W technice pergaminowej można przy nanoszeniu rysunku na kalkę korzystać z dwóch metod: używać białego tuszu i piórka albo białej kredki.
W pierwszym przypadku rysunek ma wyraźnie wytłoczone kontury, w drugim posługujemy się głównie kulkami (od najgrubszej do najcieńszej) a sam kontur - po zakończeniu pracy - starannie wycieramy gumką.
W efekcie wygląda to jak na fragmencie poniżej:




Mistrzynią cieniowanych obrazków jest Kannikar Sukseree i właśnie z jej książki  The Art of Embossing step-by-step wybrałam wzór kwiatowy zatytułowany "Dahlia"


i zrobiłam w wersji jednokolorowej


oraz zdecydowanie mniej ozdobnej :)


czwartek, 5 czerwca 2014

Zwijam

Ach, ta technika! 
Ponieważ wyjeżdżałam w góry, przygotowałam sobie fotkę do kolejnego wpisu. Miałam tylko dodać tekst i opublikować, ale coś w tablecie pokaszaniłam i obrazek... zniknął, więc porzuciłam zamiar.
A miałam napisać, że nagle zatęskniłam za quillingiem i nieśmiało odświeżam swoje umiejętności.
Czynię to więc po powrocie z tatrzańskiej włóczęgi i dodaję "zniknięty" obrazek: