czwartek, 26 kwietnia 2012

Klasyka

Po pierwsze - dokończyłam napoczętą poprzednio pracę:

 Po drugie - wykonałam ćwiczenie w dziurkowaniu i wycinaniu:

piątek, 13 kwietnia 2012

Krótka pauza

Serdecznie dziękuję za wszystkie życzenia!
Po świątecznym odpoczynku zostały tylko wspomnienia... no i może jeszcze leciutka nadwyżka w talii :-))
Na szczęście za oknem wiosna najprawdziwsza, więc pozbycie się tej nadwyżki podczas spaceru to właściwie czysta przyjemność.
Najbliższe dwa tygodnie spędzę poza domem a to oznacza ograniczony dostęp do komputera i pewnie nie uda się nic skrobnąć; zostawiam więc fotki ostatnich kartek:




i jeszcze taki zalążek najnowszej pracy, która musi poczekać na mój powrót:


Pozdrawiam wszystkie Czytelniczki i do zobaczenia :-)

piątek, 6 kwietnia 2012

piątek, 30 marca 2012

Igłą i kulką

Dwa obrazki zgodne z zapowiedzią - biało i kolorowo.

Kwiaty zapożyczyłam z projektu Claire Victory zamieszczonego w specjalnej "białej" edycji PC. Igła i nożyczki (oraz moje palce) rozgrzały się niemal do czerwoności :-) !


A to mój kwiatek, który czekał na pustej kalce na jakąś oprawę; no i się doczekał. Tym razem mało dziurek, za to nieskończona ilość wytłaczanych kulką na ukośnej blaszce kropeczek. Dół nieco dłuższy - miejsce na napis dopełniający całość.
Jeszcze nie wiem, który wybrać :-).

środa, 28 marca 2012

Trochę kwiecia

Wiosna - a tu chryzantemy.
Motyw zaczerpnięty z projektu Julii Roces (PC 3/12), ale wykończony po mojemu :-).

Zamiast ażurków nakleiłam papierową koronkę, którą ostatnio dodaję tu i ówdzie; taka uniwersalna "przyprawa". Wyglada nieźle, podoba mi się.
Mam jeszcze do zrobienia kilka kartek świątecznych - to już ostatni dzwonek :-)

Potem w planach kolejne kwiaty białe i kolorowe.

wtorek, 27 marca 2012

Nowe zwierzaki

Jak wełna tak sobie leży, to nie mogę skupić się na czymś innym :-)




piątek, 16 marca 2012

Kocia natura

Najpierw udaje, że nic go to fotografowanie nie obchodzi...

a potem taki zdziwiony :-))


Mój kolejny zwierzak-filcak .

Pierwszy raz robiłam sierść z pasm czesanki i może nawet na pyszczku wyszło za bogato :-), ale metoda jest niezła. Nie do końca zawodowa, bo podpatrzona na youtubowym filmiku i zastosowana tradycyjną metodą prób i błędów. Najważniejsze, że futerko trzyma się mocno i można je dowolnie czesać a jeszcze lepiej szczotkować.