wtorek, 13 marca 2012

Akupunktura

Zastanawiam się, czy to jeszcze technika pergaminowa, czy już tylko tortura :-)))
Znalazłam w szufladzie styropianowe jajko, które kupiłam w zeszłym roku - ale jakoś tak zeszło... - i od razu zabrałam się do dzieła. Krótkimi złotymi szpilkami przytwierdziłam wszystkie małe kalkowe kwiatuszki i parę większych. Kwiatuszki trochę wybieliłam kulką i podgięłam.
Opuszki palca wskazującego i kciuka - w opłakanym stanie; mimo silnego wsparcia płaskiej strony nożyczek.





Błagam, powiedzcie, że było warto!


:-))


sobota, 10 marca 2012

Zwiastuny

Jeszcze do świąt sporo czasu, ale - jak zawsze - spora gromadka kartek do zrobienia, więc zaczynam:



piątek, 24 lutego 2012

Farbami i kredkami

Wyjęłam z szuflady :-) buteleczki z tintami. Przez chwilę obawiałam się, że wyschły - z tęsknoty za jakąkolwiek pracą. Ale nie.
A skoro nie, to zrobiłam z nich użytek i powstała kolejna maska, która "chodziła" za mną od dość dawna, tylko nie miałam śmiałości zabrać się do niej z obawy, czy wyjdzie tak, jak bym chciała.
Wyszła całkiem nieźle:

Siłą rozpędu wzięłam na warsztat portret gejszy, który znalazłam w miesięczniku Parchment Craft (2/2012) i zrobiłam go w swojej wersji, która różni się kilkoma szczegółami od oryginału.


W tej pracy używałam tint i kredek atramentowych.

Małymi kroczkami zbliża się wiosna, więc czas na trochę porzucić biel.

wtorek, 21 lutego 2012

Mniej pracowicie

Gdybym pasjonowała się koronkami, pewmie zapracowałabym się na śmierć! :-))
Dlatego wolę zrobić taki wachlarz na kalce.



sobota, 18 lutego 2012

Koniec karnawału

Mam wielką słabość do wachlarzy, ale jeszcze większą do masek.
Jak karnawał, to ... Wenecja, piękne kostiumy, feeria barw, aura romantycznej tajemniczości i właśnie maski.
No tak, przyjemnie pomarzyć :-).

Na pociechę zrobiłam sobie niewielką namiastkę (15x15cm) z kalki, ozdobioną tu i tam "anielskim pyłem":

wtorek, 14 lutego 2012

No to mamy Walentynki

Łatwo zgadnąć, kto był moim natchnieniem :-)
Miłego dnia!



poniedziałek, 30 stycznia 2012

Nieadekwatnie do pogody

Za oknem ani śladu upału :-)), a ja zatęskniłam do wachlarzy, do których czuję wyjątkową sympatię.