wtorek, 24 czerwca 2014

Niedźwiadek

Kupiłam dawno temu trochę szarej czesanki, ale nie byłam nią zachwycona, ponieważ okazała się trochę zbyt szorstka.
I tak sobie leżała aż pożałowałam jej na karmę dla moli :) i zrobiłam miśka.



niedziela, 22 czerwca 2014

Nowe papierki

Pojawiły się w domu nowe papierki do quillingu, więc musiałam coś ukręcić - wielokolorowo:




sobota, 7 czerwca 2014

Dalie

W technice pergaminowej można przy nanoszeniu rysunku na kalkę korzystać z dwóch metod: używać białego tuszu i piórka albo białej kredki.
W pierwszym przypadku rysunek ma wyraźnie wytłoczone kontury, w drugim posługujemy się głównie kulkami (od najgrubszej do najcieńszej) a sam kontur - po zakończeniu pracy - starannie wycieramy gumką.
W efekcie wygląda to jak na fragmencie poniżej:




Mistrzynią cieniowanych obrazków jest Kannikar Sukseree i właśnie z jej książki  The Art of Embossing step-by-step wybrałam wzór kwiatowy zatytułowany "Dahlia"


i zrobiłam w wersji jednokolorowej


oraz zdecydowanie mniej ozdobnej :)


czwartek, 5 czerwca 2014

Zwijam

Ach, ta technika! 
Ponieważ wyjeżdżałam w góry, przygotowałam sobie fotkę do kolejnego wpisu. Miałam tylko dodać tekst i opublikować, ale coś w tablecie pokaszaniłam i obrazek... zniknął, więc porzuciłam zamiar.
A miałam napisać, że nagle zatęskniłam za quillingiem i nieśmiało odświeżam swoje umiejętności.
Czynię to więc po powrocie z tatrzańskiej włóczęgi i dodaję "zniknięty" obrazek:



 

sobota, 24 maja 2014

Motyle (i róża)

W taki dzień jak dziś mogłabym zamieszkać w lodówce :)
Już dawno po obiedzie, a na termometrze ciągle +20... Ufff...
Może ochłodzą nas motyle skrzydełka?

Czy motyle siadają na różach, zwłaszcza na takich wyniosłych i ustrojonych w perły?

A teraz trochę pergaminowej "kuchni".
Najpierw zobaczcie motylki z bliska:


O ile człowiek bywa stronami niesymetryczny, to owady są niemal doskonałe, więc żeby ręka nie drgnęła, warto posłużyć się pomocnikiem:


Ta niewielka blacha (A5) jest wielce przydatna przy produkcji motylków :)
Kalkę kładziemy na wierzchu i wyciskamy a potem dziurkujemy, wycinamy i gotowe. O szczegółach pewnie kiedyś opowiem - muszę tylko pamiętać o robieniu zdjęć w trakcie pracy, bo tym razem... niestety, nie pamiętałam. 


  

niedziela, 18 maja 2014

Koty w kwiaty

Dziś - dla odmiany - trochę zimnej porcelany w postaci moich ulubionych kotów.
Ostatnia partia wyprodukowanego przeze mnie tworzywa jest zadziwiająco trwała i zdatna do modelowania.




Z tyłu dokleiłam płaskie magnesiki, więc "ulepki" powędrują na lodówkę.
Według mojego męża kot po prawej to dziewczynka.
Ciekawe...

sobota, 17 maja 2014

"poirotka" :)

Któż nie zna dystyngowanego, czarującego belgijskiego detektywa Herkulesa Poirot z książek Agaty Christie?
Bardzo lubię jego filmowe wcielenie kreowane przez Davida Sucheta i namiętnie oglądam od niedawna kolejne ekranizacje przygód Poirota.
No dobrze - zapytacie - a cóż to ma wspólnego z robótkami?
Ma o tyle, że w trakcie oglądania zatrudniam ręce do robótkowania; może nawet ze szkodą dla koncentracji nad kryminalną intrygą... 
Niedawno siadłam do oglądania z czystym arkuszem kalki i tak mi się w trakcie rozwinął pomysł na obrazek:


 W przerwie reklamowej skoczyłam po proszek do embossingu na ciepło do zrobienia różyczek i zakrętasów ze stempli, wiec mamy tu znowu połączenie technik.
Okoliczności wykonania usprawiedliwiają, mam nadzieję, ten  wymyślny tytuł wpisu :-)