poniedziałek, 30 września 2013

A jednak kolor!...

Koniec wyjazdów (bo koniec lata), koniec wykrętów :) - wracam do mojego robótkowego zakątka i mam nadzieję, że znów będziecie mnie odwiedzać. 


Zanim pojawią się nowe tematy, chcę pokazać dokończony ostatni motyw, o którym była mowa.
Początkowo planowałam tonację czarno-białą, ale ostatecznie skusiłam się na odrobinę koloru. Motyw tłoczony a później lekko barwiony kredkami po lewej stronie. 


niedziela, 18 sierpnia 2013

Zniechęcająca aura

Kto lubi upalne lato, ten sobie chwali - a ja musiałam odłożyć kalkę, bo odkształcała się pod naciskiem wilgotnych od gorąca palców i nawet papierowe serwetki nie zawsze pomagają :(.
Mam do skończenia ostatni pomysł kalkowo-stemplowy, ale odkładam go na trochę, bo od jutra czekają na mnie góry - doroczna letnia porcja wędrówek.
To jest zdjęcie "techniczne", jeszcze sporo pracy do osiągnięcia zamierzonego celu; zamieszczam je jako sygnał, że żyję :))

  
Pozdrawiam i dziękuję za przesympatyczne komentarze pod poprzednim wpisem.


piątek, 26 lipca 2013

Duet

Moje ulubione połączenie - biel i czerń.
I kolejny papierowy haft, bo inspiracją były koronki. Wzory znalezione dawno w sieci i zachomikowane; właśnie je znalazłam i pędzikiem przeniosłam na kalkę.


Każdej z pań dodałam kilka małych "brylantów" :)
Obrazki razem z passe-partout mieszczą się w ramkach 15x21cm


poniedziałek, 22 lipca 2013

Kot i jego kumpel... kot

Chciałam sprawdzić czy przepis na masę zwaną zimną porcelana jest w moim wykonaniu powtarzalny, bo raz się udało, ale czy to aby nie zwyczajny fart debiutantki :)) ?
Na szczęście nie, jest absolutnie powtarzalny - tym bardziej polecam po raz kolejny.
Z nowej masy zrobiłam to:



PS. Bardzo dziękuję za komentarze pod poprzednim postem; dziś wyjątkowo robię to hurtem, ale  naprawdę szczerze.

środa, 10 lipca 2013

Uwięzione wiórki

Niedawno miałam za zadanie zrobić kartkę na rocznicę ślubu. Sporo nad nią myślałam, nad samym projektem i nad stosownym do okazji wykonaniem. Była cała biała, z delikatnym muśnięciem złotego. Zaraz potem wpadł mi do głowy całkiem odmienny pomysł i nie mogłam mu się oprzeć - może mniej poważnie, ale za to całkiem nowatorsko :) - połączyłam technikę pergaminową z "flowerem" czyli z wiórkami i wszystko zamknęłam w owalnym wypukłym okienku:


Przeczytałam gdzieś, że dziesiąta rocznica ślubu, to rocznica cynowa lub aluminiowa... ale tu pomysłu nie miałam :)

poniedziałek, 8 lipca 2013

Kolekcja rośnie

Na lodówce coraz więcej porcelanowych "wyrobów":

Ostatnio kilka sztuk poszło w świat, ale zastąpiły je dwa koty i dwa białe bukiety:


O ile malowanie jest całkiem przyjemną rozrywką, to jednak najbardziej lubię białe kwiaty:





sobota, 29 czerwca 2013

Stemple

Ostatnio udało mi się nabyć silikonowe duże stemple i pomyślałam, że można "ożenić" je z pergaminowymi ramkami.
Zaczęłam od takiego dziwnego kota: