piątek, 14 października 2016

Bombki

Jeden z najpopularniejszych wzorów świątecznych - bombki choinkowe.
Pierwsza kartka powtarza pomysł z poprzedniego posta, czyli drukowany obrazek "obudowany" białym tłoczeniem.


W drugiej główną rolę gra czerwony tusz. Bombka jest miejscami delikatnie wytłoczona.



Następnym razem zaprezentuję coś zupełnie białego.



czwartek, 13 października 2016

Pierwsza świąteczna

Gdybym nie była taka grymaśna, praca szłaby żwawiej, ale zawsze długo szukam natchnienia i nie lubię powtarzać ubiegłorocznych wzorów (choć to się zdarza), więc rozkręcam się dopiero. Trochę rysuję, trochę planuję co dalej.
W tym roku będzie sporo zimowych świątecznych krajobrazów, dzwonków i bombek. 
I może jeszcze parę choinek :-).



Motyw wewnątrz dzwonka jest nadrukowany.


   

wtorek, 11 października 2016

Dzwonki

Na przekór deszczowej i ponurej pogodzie mam dzisiaj do pokazania kwiatki:


A jeśli o pogodzie mowa, to - z uwagi na opady śniegu w Tatrach - sezon na pocztówki świąteczne uważam za otwarty i zabieram się do pracy. 


poniedziałek, 3 października 2016

Zapomniana zakładka

Na początku lata zaczęłam bawić się zakładkami do książek. Forma mała, ale daje całkiem sporo możliwości.
Od pracy (tej i innych) oderwały mnie przeróżne sprawy, ale jeszcze kilka "półproduktów" :-) czeka na dokończenie. Może powstaną jakieś nowe?...

Dzisiejsza powędrowała do wielbiciela "Wiedźmina" i wszelkiej literatury z gatunku fantasy. Myślałam, że ślad po niej zaginął, na szczęście odkryłam dwa zdjęcia w aparacie. 
Zakładka dość ascetyczna, ale tu nic ozdobnego - nawet chwościk - nie pasuje.





sobota, 16 lipca 2016

Drobiazgi

Upały nie dla kalki, deszcz też nie a prócz tego mili goście w domu, więc znów sporo czasu minęło od ostatniego wpisu.
W robótkach też niewiele się działo, ale jednak :-), więc prezentuję kilka nowych zakładek: tym razem inspirowanych sztuką ludową:





W imieniu kudłatego psiaka ( i swoim) bardzo dziękuję za przemiłe komentarze pod poprzednim wpisem.


czwartek, 16 czerwca 2016

Kudłacz

Witam i bardzo się cieszę, że zaglądają do mnie i komentują: 
Beata-Becia, Margarett, Elżbieta Jon, ToTylkoJa, Mariola i Magdalena Betlej.
Oczywiście równie serdecznie dziękuje za odwiedziny moim "starym" :-) bywalczyniom. 

Wszystkim Wam chcę zaprezentować nowego filcowanego igłami zwierzaka:


Klasyczny wielorasowiec, w dodatku niewielkich rozmiarów: 12cm wzrostu i ze trzy razy tyle w obwodzie, bo kosmaty wyjątkowo. 
Mam nadzieję, że zyska Waszą sympatię.


sobota, 11 czerwca 2016

Inspiracja

Od dawna z wielkim zainteresowaniem podglądam blog Niesforne szmatki i podziwiam piękne rzeczy, które można wyczarować przy użyciu maszyny do szycia.
Czarowanie swoją droga, ale to przede wszystkim zasługa wielkiego  talentu, pomysłowości i kunsztu wykonania Autorki.
Ostatnio - prócz domku - oczarowały mnie igielniki w kształcie staroświeckich maszyn do szycia. Mówię wam, majstersztyk!
Chociaż znam się ociupinę na szyciu i popełniałam własnoręcznie różne ciuszki głównie dla siebie, ale to było dawno a w dodatku to tylko zwyczajne rzemiosło.
"Materialne" igielniki podsunęły mi pomysł na siostrzaną wersję, ale na kalce.
Skorzystałam z motywu przeznaczonego do haftu maszynowego i w moim wykonaniu wyszło tak:
 


A potem zdecydowałam, że najlepszym miejscem dla obrazka będzie dom autorki  bloga - Ani.
Musiałam przez kilka dni trzymać język za zębami, ale już wiem, że obrazek dotarł do adresatki.