środa, 20 maja 2015

Gotowiec

Dawno temu natrafiłam w którymś hipermarkecie na "zestaw do embossingu". Kupiłam, bo zawartość wyglądała znajomo; po rozpakowaniu okazało się, że są to cztery arkusiki kalki, na których wydrukowano białym tuszem wzorki - wypisz wymaluj do techniki pergaminowej!  
Oczywiście, moim obyczajem, nabierały mocy urzędowej czyli leżały dość długo w robótkowej szufladzie. 
Mając dostęp do innych tematycznych źródeł - jak choćby miesięcznik Parchment Craft - odsuwałam pracę nad nimi bardziej i bardziej. Nie zachowało mi się oryginalne opakowanie i nie wiem kto wypuścił tę jaskółkę na rynek, szkoda, bo nigdy więcej nie spotkałam takiego czegoś w powszechnym handlu i nie wiem, kogo pochwalić za podjętą próbę.
Oto jeden z wzorów po "obróbce":

  

poniedziałek, 18 maja 2015

Coś innego

Bardzo rzadko i z wielką ostrożnością zajmuję się innymi technikami "kartkowymi".  
Może dlatego, że z braku doświadczenia czuję się w nich niepewnie...
Ale od czasu do czasu próbuję i dzisiaj taka właśnie próba, czyli składanka z wzoru 3D i odkrytych w przydasiach "serwetek".
Wyszło bardzo prosto, prawie ascetycznie :-))), ale jednak ciągle wiosennie:


Chętnie skorzystam z waszych uwag i rad - jeśli zechcecie mi ich udzielić.

czwartek, 14 maja 2015

Elf

Skwapliwie korzystając z okazji, że ręce się nie buntują, zmajstrowałam niewielki wiosenny obrazek.


Wzór ramki pochodzi z projektu Roselyne Rivierre, elfik (a może kwiatowa wróżka?) z drukowanych zapasów.


czwartek, 2 kwietnia 2015

Coś quillingowego

Napomknęłam poprzednio, że planuję trochę quillingu i od razu moje miłe komentatorki nastawiły się na kolejne kartki.
Ale niestety, sorry... nie jestem taka biegła w tej sztuce.
Mam za to niespodziankę: kwieciste jajo.
:-)


niedziela, 22 marca 2015

Zadanie wykonane

Zaplanowane pergaminowe produkcje wielkanocne oddane w dobre ręce, jednym słowem - koniec tematu na ten rok.
Na chwilę zajęłam się quillingiem, ale o tym sza! - jak skończę, to się pochwa... znaczy to pokażę, bo może nic do chwalenia nie będzie.

Dzisiaj z prawdziwą przyjemnością prezentuję efekt wymianki  (z szeptami serca)
Piękne są obie, prawda?  


No i ostatnie dwie sztuki moje:





środa, 18 marca 2015

Kuszenie

Nareszcie!
Nareszcie słonecznie i pogodnie, i coraz cieplej. Wiosna zaczyna swoje kolorowe czary: w ogródkach pojawiły się pierwsze kwiatki.
No to ja dokładam ( na dobrą wróżbę) swoje:



czwartek, 12 marca 2015

Ciąg dalszy nastąpił, czyli nadganiam

Jak mnie trochę terminy i zobowiązania przydepną, to coś się jednak rodzi:







PS. Przy okazji coś odkryłam; nie wiem czy dla innych (bo może wszyscy wiedzą?), ale dla siebie na pewno. Powszechnie wiadomo, że kredki olejne rozciera się olejkiem. Okazało się, że tak samo można rozprowadzać kredki atramentowe - kalka nie lubi wody a od olejku nic się nie marszczy, natomiast kolory są równie intensywne.